Lato to basen, słońce i blond w jednym planie. Przygotowanie przed wejściem do wody robi większą różnicę niż płukanie po fakcie.
W skrócie
Blond włosy chronisz przed chlorem czterema krokami: zmocz je czystą wodą przed wejściem do basenu, nałóż odżywkę bez spłukiwania lub olej, załóż silikonowy czepek, a po wyjściu umyj szamponem neutralizującym chlor. Zielony odcień nie pochodzi od chloru, tylko od miedzi rozpuszczonej w wodzie basenowej.
Lato w Wejherowie i na Trójmiejskim wybrzeżu to baseny, jeziora i długie dni na słońcu. Jeśli masz rozjaśniony blond, wiesz, że jedno nieprzygotowane wejście do wody potrafi zepsuć miesiące pracy nad kolorem. Dlatego łączę tu wiedzę fryzjerską z trychologiczną: chodzi nie tylko o odcień, ale o stan keratyny i skóry głowy.
Pełna ochrona latem obejmuje też filtry SPF na włosy. Chlor i słońce działają inaczej, ale razem potrafią mocno osłabić rozjaśnione pasma.
Dlaczego blond zielenieje po basenie
To pierwsze nieporozumienie, które prostuję u każdej klientki w salonie Hair by Sylwia.
Zielony odcień nie pochodzi od chloru. Odpowiada za niego miedź, obecna w wodzie basenowej jako składnik algicydów, a czasem uwalniana z miedzianych instalacji. Chlor utlenia te jony i sprawia, że wiążą się z keratyną włosa. Na ciemnym włosie różnica jest niewidoczna. Na rozjaśnionym, porowatym blondzie widać ją natychmiast.
Dlatego zwykłe płukanie wodą po wyjściu z basenu niewiele daje. Miedź już jest związana z włosem. Trzeba użyć produktu, który ją usunie. Więcej o tym, jak chemia wpływa na strukturę włosa, przeczytasz w artykule o domowym rozjaśnianiu i jego konsekwencjach.
Cztery kroki, które chronią blond
1. Zmocz włosy czystą wodą przed wejściem do basenu
Włos zachowuje się jak gąbka. Suchy chłonie tyle wody, ile zdoła. Jeśli pierwszą wodą, którą napotka, jest ta z basenu, wchłonie ją razem z chlorem i miedzią.
Nasyć włosy pod prysznicem przed wejściem do niecki. Nasycony włos ma ograniczoną pojemność i przyjmie znacznie mniej chlorowanej wody.
Czas: 30 sekund. To najskuteczniejszy pojedynczy krok z tej listy.
2. Nałóż warstwę ochronną na wilgotne pasma
Na mokre włosy nałóż produkt bez spłukiwania: odżywkę bogatą w emolienty albo olej. Olej kokosowy sprawdza się dobrze i jest tani.
Ta warstwa działa jak fizyczna bariera. Nie zablokuje chloru całkowicie, ale spowolni jego wnikanie w strukturę włosa. Przy regularnym pływaniu warto też sięgnąć po kosmetyki z filtrem UV, podobnie jak w poradniku o ochronie przed słońcem.
Nie oszczędzaj na końcówkach. To one są najbardziej porowate i chłoną najwięcej.
3. Załóż dopasowany czepek silikonowy
Czepek nie musi być szczelny. Nie jest. Ma ograniczać kontakt włosa z wodą, nie eliminować go.
Wybierz silikon, nie lateks. Silikon lepiej przylega, mniej ciągnie za włosy przy zdejmowaniu i nie uczula. Czepek za luźny przepuszcza wodę pod spód i nie robi nic.
Jeśli masz długie włosy, upnij je luźno przed założeniem. Ciasny kok pod czepkiem to prosta droga do złamań u nasady.
4. Umyj włosy zaraz po wyjściu z wody
To krok, który większość osób pomija. A on decyduje o zielonym odcieniu.
Użyj szamponu neutralizującego chlor (czasem opisywanego jako swimmer's shampoo lub chelating shampoo). Zwykły szampon zmyje chlor z powierzchni, ale nie zwiąże jonów miedzi. Szampon chelatujący zawiera składniki, które je wychwytują i wypłukują. Przy wyborze kosmetyków pomaga wiedza o składach szamponów.
Rób to od razu. Im dłużej miedź zostaje na włosie, tym trudniej ją usunąć.
Po umyciu nałóż maskę nawilżającą. Chlor wysusza, a rozjaśniony włos i tak ma podwyższoną porowatość. Przy mocno zniszczonych pasach warto rozważyć zabieg odbudowujący w salonie.
Zanim wskoczysz do basenu: pełna lista
| Kiedy | Co robisz | Dlaczego |
|---|---|---|
| Przed | Moczysz włosy czystą wodą | Włos nasycony wodą chłonie mniej chloru |
| Przed | Nakładasz olej lub odżywkę bez spłukiwania | Bariera fizyczna spowalnia wnikanie chemii |
| W wodzie | Silikonowy czepek, luźno upięte włosy | Ogranicza kontakt z wodą, chroni nasadę |
| Po | Szampon neutralizujący chlor, od razu | Usuwa miedź, zanim zwiąże się z keratyną |
| Po | Maska nawilżająca | Odbudowuje nawilżenie po działaniu chloru |
Najczęstsze pytania
Czy chlor zmienia kolor blondu na zielony?
Nie bezpośrednio. Za zielony odcień odpowiada miedź rozpuszczona w wodzie basenowej. Chlor ją utlenia, przez co łatwiej wiąże się z keratyną włosa. Na rozjaśnionym włosie efekt jest widoczny, bo porowata struktura zatrzymuje więcej jonów metalu.
Czy zwykły szampon usunie zielony odcień?
Nie. Zwykły szampon zmywa chlor z powierzchni włosa, ale nie wiąże jonów miedzi. Potrzebujesz szamponu chelatującego (neutralizującego chlor), który zawiera związki wychwytujące metale. W razie wątpliwości co do składu zajrzyj do poradnika o składach szamponów.
Czy olej kokosowy wystarczy zamiast profesjonalnej odżywki?
Wystarczy jako bariera przed pojedynczym wejściem do basenu. Przy regularnym pływaniu warto sięgnąć po produkt z filtrami UV i składnikami odbudowującymi. Sam olej nie naprawi już powstałych uszkodzeń. Sprawdź też polecane kosmetyki w sklepie salonowym.
Co, jeśli włosy już zzieleniały?
Nie próbuj tego naprawiać domowymi sposobami z ketchupem czy sokiem z cytryny. Na rozjaśnionym włosie kwas może pogłębić uszkodzenia. Umów się na zabieg usuwania metali. W salonie robi się to preparatem chelatującym, kontrolując przy tym stan włosa. Przy utrzymującym się problemie zacznij od badania trychologicznego.
Jak często można pływać bez szkody dla blondu?
Nie ma jednej liczby. Znaczenie ma stopień rozjaśnienia, porowatość włosa i to, czy stosujesz ochronę. Klientki pływające dwa razy w tygodniu z pełną rutyną ochronną utrzymują kolor bez problemów. Te, które wchodzą do wody bez przygotowania raz w miesiącu, wracają z zielonymi końcówkami. Utrzymanie chłodnego blondu wymaga konsekwencji przez całe lato.
Kiedy warto przyjść do trychologa
Jeśli po basenie zauważasz:
- zielony lub szary odcień, który nie schodzi po myciu,
- końcówki, które przy dotyku wydają się szorstkie jak słoma,
- zwiększone wypadanie włosów,
- swędzenie lub podrażnienie skóry głowy,
to znak, że włos stracił barierę ochronną, a chlor działa już na skórę głowy. Zabieg regeneracyjny w tym momencie kosztuje mniej niż odbudowa włosa po sezonie. Podobne sygnały alarmowe opisuję też w artykule o wypadaniu włosów po zimie i w sekcji trychologii w gabinecie.
W Hair by Sylwia zaczynamy od badania trychologicznego. Sprawdzam stan skóry głowy i strukturę włosa, zanim zaproponuję jakikolwiek zabieg. Bez tego można tylko zgadywać. Masz pytania przed wizytą? Zajrzyj do najczęściej zadawanych pytań na stronie głównej.
Zielony blond po basenie? Zacznijmy od diagnozy, nie od domowych eksperymentów.
Umów badanie trychologiczne — 150 zł Masz pytanie? Napisz do mnieBądź na bieżąco i obserwuj nas w social media:
Metamorfozy, kulisy salonu i codzienność Hair by Sylwia: