Zima to trudny czas dla naszych włosów. Czapki, ogrzewanie, zmiany temperatur - to wszystko sprawia, że na wiosnę na szczotce zostaje więcej włosów niż zwykle. Ale gdzie leży granica między "przesileniem wiosennym" a problemem zdrowotnym?
Cykl życia włosa - krótka lekcja biologii
Każdy włos przechodzi przez trzy fazy: wzrostu (anagen), przejściową (katagen) i spoczynku (telogen). To naturalne, że tracimy od 50 do 100 włosów dziennie. Jednak zimą ten cykl może zostać zaburzony przez dietę uboższą w witaminy i brak słońca (witamina D3).
3 Sygnały, że musisz odwiedzić trychologa
- Miejscowe przerzedzenia: Widzisz prześwity na czubku głowy lub zakolach? To może być łysienie androgenowe, a nie sezonowe osłabienie.
- Świąd i pieczenie: Wypadaniu towarzyszy ból skóry głowy (trichodynia) lub łupież? To znak stanu zapalnego.
- Brak "Baby Hair": Wypadają długie włosy, ale nie widzisz nowych, krótkich "antenek" przy linii czoła? Oznacza to, że mieszki włosowe są uśpione.
Jak pomagam w moim gabinecie w Wejherowie?
Podczas konsultacji wykonuję badanie mikrokamerą. Sprawdzam stan skóry głowy, unaczynienie i obecność czopów rogowych, które mogą "dusić" włos. Często wystarczy seria zabiegów oczyszczających (peeling trychologiczny) i infuzja tlenowa, aby pobudzić cebulki do pracy.
Pamiętaj - czas działa na Twoją niekorzyść. Im szybciej zareagujemy, tym więcej włosów uda się uratować.
Gdy włosy wrócą do formy, pomyśl o profilaktyce na lato - ochrona włosów przed słońcem (SPF) oszczędza wiele problemów, zanim się pojawią.
Ten sam mechanizm opóźnionej reakcji działa też po lecie. Jeśli więcej włosów wypada Ci we wrześniu i październiku, przeczytaj wpis o wypadaniu włosów jesienią.